Przy opracowaniu kolejnego utworu doszedłem do wniosku, że potrzebny mi będzie saksofon sopranowy. Najlepiej Yamaha YSS-475.
Nowy kosztuje ok. 10 tys. zł więc skłoniłbym się raczej ku egzemplarzowi używanemu, problem w tym, że podaż na rynku tych saksofonów jest znikoma, a ceny czasami bardzo wysokie. Niewątpliwie to kolejny instrumentów yamahy - praktycznie nie tracą na wartości, więc może być to jakaś inwestycja. Zwłaszcza gdy widnieje na saksofonie napis "Made in Japan".
W ostateczności rozważę zakup innej marki, ale na pewno to nie może być jakiś tandetny "chińczyk".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz